Policja kieruje wniosek o ukaranie, Sąd uniewinnia od zarzucanego czynu.
W ostatnich miesiącach miałem okazje prowadzić bardzo ciekawą i dość osobliwą sprawę…
Mój klient został obwiniony o to, że wbrew przepisom ustawy na swojej działce rolnej uprawiał konopie włókniste. Ustawa o przeciw działaniu narkomanii daje możliwości uprawy konopi włóknistych po uzyskaniu odpowiedniego zezwolenia, zaś uprawa bez zezwolenia zagrożona jest karą grzywny. Mój klient przedmiotowego zezwolenia nie posiadał, policja przeprowadziła oględziny miejsca, zabezpieczyła rośliny do ekspertyz. W sprawach o wykroczenie obwiniony, może ustanowić jednego obrońcę (adwokata), co wskazuje, iż do momentu skierowania wniosku o ukaranie, osoba musi reprezentować się sama przed organami postępowania przygotowawczego. Nie wyklucza to, jak było w tym przypadku, możliwości już na tym etapie postępowania, zwrócenia się do adwokata w celu uzyskania porady oraz przygotowania do prowadzonych czynności. Klient nie wyraził zgody na propozycję dobrowolnego poddania się karze, proponowanej przez funkcjonariuszy, czego efektem było skierowanie wniosku o ukaranie do Sądu. Sąd wyznaczył termin rozprawy, na który wezwał obwinionego wraz z obrońcą. Na wskazanym terminie Sąd wysłuchał wyjaśnień obwinionego oraz zeznań jednego świadka zgłoszonego przez oskarżyciela publicznego, po czym uniewinnił obwinionego od zarzucanego mu czynu i przejął koszty postępowania na rachunek Skarbu Państwa (w tym koszty mojego udziału w sprawie, zgodnie z wystawioną klientowi fakturą Vat za prowadzenie przedmiotowej sprawy). Wyrok jest prawomocny.


